Akurat "Philomena" to całkiem spoko film, na pewno lepszy niż przeceniana, niesamowicie nudna "Nebraska".
Widziałem wszystkie nominowane filmy z głównej kategorii, co do poziomu, to może i całościowo jest lepiej niż w zeszłych latach, ale do głównej statuetki pretendują dwa średniaki (12YaS i AH), a z całej puli nominowanych jest tylko jeden prawdziwy killer, czyli "Wolf of Wall Street" który prawdopodobnie nic nie dostanie. W zeszłym roku mieliśmy chociaż świetne "Django Unchained" oraz "Argo", z czego to drugie zdobyło Rycerzyka.
Jak to się u mnie prezentuje? Wilczek oczywiście dominuje nad resztą, potem mamy całkiem dobre filmy- czyli "Gravity", "Captain Phillips", "Dallas Buyers Club" oraz "Philomenę". Są to naprawę solidne produkcje, ale niestety dupy mi nie urwały. Najwięksi faworyci tej gali to chyba analogicznie największy "meh"- "American Hustle" i "12 Years a Slave" to filmy mocno średnie, niczym się nie wyróżniające i jak by nie powstały to by nikt nic nie stracił. Z kolei "Her" to dla mnie dosyć mocny zawód, po Globie i nominacji za scenariusz spodziewałem się nie banalnej historii, a dostałem niesamowicie wtórny film o związkach. Z kolei "Nebraska" to jeden z tych filmów które dostają nominację, mimo iż nikt o nich nie słyszał i w żadnej kategorii nie mają najmniejszych szans. Jest to zdecydowanie najnudniejszy film roku.
Jak bym ja przyznał statuetki?:
Najlepszy film- "Wolf of Wall Street"
Najlepszy film animowany- "Frozen", nie widziałem "Wind Rises" oraz "Ernesta i Celystyny", ale wątpię by podobały mi się bardziej. Z kolei "Croods" oraz "Depicable me 2" powinny odbierać nagrody z najgorsze animacje roku.
Najlepszy aktor pierwszoplanowy- Leonardo DiCaprio
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa- nie widziałem "Blue Jasmine" i "August", a reszta nominowanych jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła, ale jak bym miał wybierać z pozostałej trójki to chyba by padło na Amy Adams.
Najlepszy aktor drugoplanowy- Michael Fassbender
Najlepsza aktorka drugoplanowa- sytuacja identyczna jak na pierwszym planie, tyle że tutaj z pozostałej trójki żadnej z aktorek bym nie przyznał statuetki.
Najlepszy reżyser- Alfonso Cuaron/Martin Scorsese, jestem rozdarty tutaj, więc może "tie"? :)
Najlepszy scenariusz oryginalny- "Dallas Buyers Club" (oparty na prawdziwej historii, więc nie wiem czemu jest "oryginalny"), ale prawdę mówiąc nędza na tym polu w tym roku.
Najlepszy scenariusz adaptowany- "Wolf of Wall Street"
Najlepsza charakteryzacja- "The Lone Ranger"
Najlepsza muzyka- "Gravity", ale nie widziałem/słyszałem "Banksa" i "Złodziejki Książek". Chociaż ta kategoria to i tak co roku pośmiewisko gdyż najlepsze soundtracki nigdy nie są nominowane. Gdzie "Man of Steel" oraz "Oblivion" do jasnej anielki?
Najlepsza piosenka- "Let it go", właściwie bez konkurencji.
Najlepsza scenografia- Nie widziałem głównego faworyta czyli "Wielkiego Gatsby'ego", ale znowu mnie ciekawi co z takimi filmami jak "Pacific Rim", "Oblivion", "Man of Steel" czy "Hobbit".
Najlepsze efekty specjalne- Gravity, ale znowu pytanie gdzie "Oblivion" i "Pacific Rim"?
Najlepsze kostiumy- Widziałem tylko 12YaS i AH więc wielkie meh...
Najlepsze zdjęcia- "Gravity"/"Prisoners", też liczę na "tie" :)
Najlepszy dźwięk- tricky, niby faworytem wydaje się być "Gravity" ale ten film to głównie muzyka i buczenie w hełmofonie. Dźwiękowo to chyba największe wrażenie na mnie zrobiły w tym roku "Oblivion" i "Pacific Rim", których oczywiście w tym zestawieniu nie ma. Czyli wstrzymuję się od głosu.
Najlepszy montaż dźwięku- jak powyżej.
Najlepszy montaż- "Gravity", ale dziwi brak "Wolfa".
Widziałem wszystkie nominowane filmy z głównej kategorii, co do poziomu, to może i całościowo jest lepiej niż w zeszłych latach, ale do głównej statuetki pretendują dwa średniaki (12YaS i AH), a z całej puli nominowanych jest tylko jeden prawdziwy killer, czyli "Wolf of Wall Street" który prawdopodobnie nic nie dostanie. W zeszłym roku mieliśmy chociaż świetne "Django Unchained" oraz "Argo", z czego to drugie zdobyło Rycerzyka.
Jak to się u mnie prezentuje? Wilczek oczywiście dominuje nad resztą, potem mamy całkiem dobre filmy- czyli "Gravity", "Captain Phillips", "Dallas Buyers Club" oraz "Philomenę". Są to naprawę solidne produkcje, ale niestety dupy mi nie urwały. Najwięksi faworyci tej gali to chyba analogicznie największy "meh"- "American Hustle" i "12 Years a Slave" to filmy mocno średnie, niczym się nie wyróżniające i jak by nie powstały to by nikt nic nie stracił. Z kolei "Her" to dla mnie dosyć mocny zawód, po Globie i nominacji za scenariusz spodziewałem się nie banalnej historii, a dostałem niesamowicie wtórny film o związkach. Z kolei "Nebraska" to jeden z tych filmów które dostają nominację, mimo iż nikt o nich nie słyszał i w żadnej kategorii nie mają najmniejszych szans. Jest to zdecydowanie najnudniejszy film roku.
Jak bym ja przyznał statuetki?:
Najlepszy film- "Wolf of Wall Street"
Najlepszy film animowany- "Frozen", nie widziałem "Wind Rises" oraz "Ernesta i Celystyny", ale wątpię by podobały mi się bardziej. Z kolei "Croods" oraz "Depicable me 2" powinny odbierać nagrody z najgorsze animacje roku.
Najlepszy aktor pierwszoplanowy- Leonardo DiCaprio
Najlepsza aktorka pierwszoplanowa- nie widziałem "Blue Jasmine" i "August", a reszta nominowanych jakiegoś wielkiego wrażenia na mnie nie zrobiła, ale jak bym miał wybierać z pozostałej trójki to chyba by padło na Amy Adams.
Najlepszy aktor drugoplanowy- Michael Fassbender
Najlepsza aktorka drugoplanowa- sytuacja identyczna jak na pierwszym planie, tyle że tutaj z pozostałej trójki żadnej z aktorek bym nie przyznał statuetki.
Najlepszy reżyser- Alfonso Cuaron/Martin Scorsese, jestem rozdarty tutaj, więc może "tie"? :)
Najlepszy scenariusz oryginalny- "Dallas Buyers Club" (oparty na prawdziwej historii, więc nie wiem czemu jest "oryginalny"), ale prawdę mówiąc nędza na tym polu w tym roku.
Najlepszy scenariusz adaptowany- "Wolf of Wall Street"
Najlepsza charakteryzacja- "The Lone Ranger"
Najlepsza muzyka- "Gravity", ale nie widziałem/słyszałem "Banksa" i "Złodziejki Książek". Chociaż ta kategoria to i tak co roku pośmiewisko gdyż najlepsze soundtracki nigdy nie są nominowane. Gdzie "Man of Steel" oraz "Oblivion" do jasnej anielki?
Najlepsza piosenka- "Let it go", właściwie bez konkurencji.
Najlepsza scenografia- Nie widziałem głównego faworyta czyli "Wielkiego Gatsby'ego", ale znowu mnie ciekawi co z takimi filmami jak "Pacific Rim", "Oblivion", "Man of Steel" czy "Hobbit".
Najlepsze efekty specjalne- Gravity, ale znowu pytanie gdzie "Oblivion" i "Pacific Rim"?
Najlepsze kostiumy- Widziałem tylko 12YaS i AH więc wielkie meh...
Najlepsze zdjęcia- "Gravity"/"Prisoners", też liczę na "tie" :)
Najlepszy dźwięk- tricky, niby faworytem wydaje się być "Gravity" ale ten film to głównie muzyka i buczenie w hełmofonie. Dźwiękowo to chyba największe wrażenie na mnie zrobiły w tym roku "Oblivion" i "Pacific Rim", których oczywiście w tym zestawieniu nie ma. Czyli wstrzymuję się od głosu.
Najlepszy montaż dźwięku- jak powyżej.
Najlepszy montaż- "Gravity", ale dziwi brak "Wolfa".
02-03-2014, 19:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 02-03-2014, 19:43 przez Grievous.)





