Mój pierwszy zarzut co do tegorocznych Oscarów jest już na etapie nominacji - brak "Labiryntu", "Ratując pana Banksa" i "Wyścigu", a przede wszystkim "Blue is the warmest colour". Sandra Bullock za "Grawitację" to trochę suchar, podobnie jak scenariusz oryginalny "Blue Jasmine".
Szkoda, że nie wygrało "Polowanie" a "Wielkie Piękno", chociaż to też bardzo dobry film.
Do Ellen nic nie mam, jednak to były pierwsze Oscary na których zasnąłem. Jak się okazało, oprócz statuetki dla McConaugheya niewiele straciłem - a że nie widziałem McQueena odbierającego nagrodę za "12 years a slave" to może i lepiej. Za dużo reklam, a Ellen zdarzało się parę zabawnych żartów, ale przy tak nudnej konkurencji i przewidywalnym rozdaniu statuetek przydałby się ktoś bardziej energetyczny. Już Jim Carrey by sobie lepiej poradził (jak tylko wspomniał o Dernie, wiedziałem że go sparodiuje). A najlepiej Robin Williams - to by się dopiero działo!
Co do "Grawitacji" to Cuaron słusznie wygrał za reżyserię (choć nie obraziłbym się gdyby wygrał Scorsese), a jeszcze bardziej zasłużone zwycięstwo za montaż. Zdjęcia - osobiście wolałbym "Labirynt", nie wiem na ile można oceniać zdjęcia w "Grawitacji" - ile z widoków to CGI.
Za dźwięk i montaż dźwięku... meh, nie widziałem tam żadnej konkurencji, w sumie może być.
Za muzykę bardzo niezasłużony (tu akurat zgodzę się z Danusem, bo reszta to przesadny hejt), ja rozumiem że komuś się podobała w kinie ta przyśpieszająca powoli (wraz z dryfowaniem) muzyka, ale poza filmem soundtrack jest bardzo przeciętny. Osobiście zdecydowanie bardziej podobała mi się muzyka do "Ratując pana Banksa".
Aktorzy dobrani ok, choć wolałbym Fassbendera i DiCaprio, z nagrodą dla Cate Blanchett trudno dyskutować, a cieszę się, że statuetki nie dostała Lawrence tylko Nyongo - choć nie ma co się oszukiwać, dostała ją bo konkurencja była słaba.
Oscar za scenariusz oryginalny dla "Her" trafiony, a za adaptowany dla "12 years a slave" to już kompletny suchar.
Ogólnie mam wrażenie, że za mało skupiono się na filmach, a za bardzo nad rozdziałem nagród, żeby było poprawnie politycznie. Tak jakby "12 years a slave" po prostu musiał zgarnąć kilka statuetek, a "Gravity" dostać jak najwięcej nagród.
Szkoda, że nie wygrało "Polowanie" a "Wielkie Piękno", chociaż to też bardzo dobry film.
Do Ellen nic nie mam, jednak to były pierwsze Oscary na których zasnąłem. Jak się okazało, oprócz statuetki dla McConaugheya niewiele straciłem - a że nie widziałem McQueena odbierającego nagrodę za "12 years a slave" to może i lepiej. Za dużo reklam, a Ellen zdarzało się parę zabawnych żartów, ale przy tak nudnej konkurencji i przewidywalnym rozdaniu statuetek przydałby się ktoś bardziej energetyczny. Już Jim Carrey by sobie lepiej poradził (jak tylko wspomniał o Dernie, wiedziałem że go sparodiuje). A najlepiej Robin Williams - to by się dopiero działo!
Co do "Grawitacji" to Cuaron słusznie wygrał za reżyserię (choć nie obraziłbym się gdyby wygrał Scorsese), a jeszcze bardziej zasłużone zwycięstwo za montaż. Zdjęcia - osobiście wolałbym "Labirynt", nie wiem na ile można oceniać zdjęcia w "Grawitacji" - ile z widoków to CGI.
Za dźwięk i montaż dźwięku... meh, nie widziałem tam żadnej konkurencji, w sumie może być.
Za muzykę bardzo niezasłużony (tu akurat zgodzę się z Danusem, bo reszta to przesadny hejt), ja rozumiem że komuś się podobała w kinie ta przyśpieszająca powoli (wraz z dryfowaniem) muzyka, ale poza filmem soundtrack jest bardzo przeciętny. Osobiście zdecydowanie bardziej podobała mi się muzyka do "Ratując pana Banksa".
Aktorzy dobrani ok, choć wolałbym Fassbendera i DiCaprio, z nagrodą dla Cate Blanchett trudno dyskutować, a cieszę się, że statuetki nie dostała Lawrence tylko Nyongo - choć nie ma co się oszukiwać, dostała ją bo konkurencja była słaba.
Oscar za scenariusz oryginalny dla "Her" trafiony, a za adaptowany dla "12 years a slave" to już kompletny suchar.
Ogólnie mam wrażenie, że za mało skupiono się na filmach, a za bardzo nad rozdziałem nagród, żeby było poprawnie politycznie. Tak jakby "12 years a slave" po prostu musiał zgarnąć kilka statuetek, a "Gravity" dostać jak najwięcej nagród.
03-03-2014, 14:39





