Przesadzasz.
Tego rodzaju popierdółkowe teksty pseudointelektualistów masowo puszcza się w mediach wszędzie, u nas nad Wisłą na pewno. Tutaj nie idzie o wypadkową inteligencji jankesów, tylko o cienkie teksty, cienkich dziennikarzyn, puszczane w cienkich serwisach (zwłaszcza, że -jak wspominał Crov - w tego rodzaju artykułach zawsze można liczyć na ludzi i na to, że w komentarzach pojadą po autorze jak po burej suce). Pismaki cierpiący na "syndrom rozprawki" próbujący usilnie robić problem i "temat" ze wszystkiego, byle było za co wyżyć do pierwszego. Albo ciency jak siki węża redaktorzy działów rozrywkowych, nie rozumiejący podstawowej natury rozrywki, o której piszą. Przecież takich kolesi w polskich mediach jest na pęczki. Huffington Post to dosłownie amerykański "Na Temat" więc spodziewaj się sporo bzdurnej pretensji i typowo hipsterkowo-popierdółkowych artykułów o niczym. Flavourwire natomiast, choć zdarzają im się dobre teksty, też nie mają opinii najbardziej wyluzowanych ludzi w necie.
Generalnie to są wszyscy ci sami ludzie, którzy rok temu pisali, że McFarlane to świnia, idota i gbur, który był autentycznie obraźliwy i agresywnie seksistowski, rasistowski i antysemicki. A mimo tego wiara w komentarzach jechała po tych tekstach i była w stanie odróżnić dowcip od politycznego stanowiska, nawet wtedy jeżeli uważali dowcip za dziecinny i niepasujący do gali. Ja tam w przypieprzaniu się do przemowy Mafiu nie widzę niczego nowego, żadnego sygnału nagłego spadku IQ. Same old, same old, znowu ludzie, którym wydaje się, że mają coś mądrego do powiedzenia publikują swoje smęty i to niezależnie od szerokości geograficznej. Zresztą jak sam pisałeś, nie chodzi o janeksów jako całość, tylko o wpieprzającą tofu, psudointelektualną śmietankę "Uber-liberałów", a tacy nie są dobrem narodowym ameryki, u nas też mają się dobrze i też zawsze sprowadza się to do kilku wybranych cieci z soapboxem, którzy robią problem z niczego, a normalni ludzie mają z nich polewkę.
Piszesz, że spędziłeś weekend z jankeską mainstreamową telewizją. A kiedy ostatnim razem posłuchałeś tego co u nas w mainstreamowej telewizji czy "polskim" necie się mówi? Zapraszam do "Śniadania z TVN" :) Albo jeszcze lepiej, proponuję poczytać co o filmach i kulturze od czasu do czasu piszą nasi blogerzy w "Na Temat", będziesz miał wtedy piękny pogląd na polski odpowiednik smętów z Huffington Post.
Jankesi przynajmniej w tej swojej telewizji wszelkie FOX newsy, MSNBC czy inne ogłupiające pierdy puszczane do kolacji i śniadania mogą odreagować takim HBO czy nieocenzurowaną satyrą i publicystyką, która u nas w życiu nie przeszłaby szczytowej bariery jaką są talk showy z Redaktorem Lisem. My nie możemy, a mimo tego zgrywamy kozaków.
Jeszcze w przypadku Oscarów trza wziąć poprawkę na to, że to impreza globalna, komentowana gorąco na całym świecie, tak więc sporo głupot napływa z całego globu, a wychodzi na amerykańskie tylko dlatego, że puszcza się je w anglojęzycznych stronach.
Nie wiem więc co żeś się tak uczepił kochanych hamburgerów. Idz oglądać "Na Wspólnej" jak Ci tak źle w Krainie Wolnych Orłów ;) ;P
Tego rodzaju popierdółkowe teksty pseudointelektualistów masowo puszcza się w mediach wszędzie, u nas nad Wisłą na pewno. Tutaj nie idzie o wypadkową inteligencji jankesów, tylko o cienkie teksty, cienkich dziennikarzyn, puszczane w cienkich serwisach (zwłaszcza, że -jak wspominał Crov - w tego rodzaju artykułach zawsze można liczyć na ludzi i na to, że w komentarzach pojadą po autorze jak po burej suce). Pismaki cierpiący na "syndrom rozprawki" próbujący usilnie robić problem i "temat" ze wszystkiego, byle było za co wyżyć do pierwszego. Albo ciency jak siki węża redaktorzy działów rozrywkowych, nie rozumiejący podstawowej natury rozrywki, o której piszą. Przecież takich kolesi w polskich mediach jest na pęczki. Huffington Post to dosłownie amerykański "Na Temat" więc spodziewaj się sporo bzdurnej pretensji i typowo hipsterkowo-popierdółkowych artykułów o niczym. Flavourwire natomiast, choć zdarzają im się dobre teksty, też nie mają opinii najbardziej wyluzowanych ludzi w necie.
Generalnie to są wszyscy ci sami ludzie, którzy rok temu pisali, że McFarlane to świnia, idota i gbur, który był autentycznie obraźliwy i agresywnie seksistowski, rasistowski i antysemicki. A mimo tego wiara w komentarzach jechała po tych tekstach i była w stanie odróżnić dowcip od politycznego stanowiska, nawet wtedy jeżeli uważali dowcip za dziecinny i niepasujący do gali. Ja tam w przypieprzaniu się do przemowy Mafiu nie widzę niczego nowego, żadnego sygnału nagłego spadku IQ. Same old, same old, znowu ludzie, którym wydaje się, że mają coś mądrego do powiedzenia publikują swoje smęty i to niezależnie od szerokości geograficznej. Zresztą jak sam pisałeś, nie chodzi o janeksów jako całość, tylko o wpieprzającą tofu, psudointelektualną śmietankę "Uber-liberałów", a tacy nie są dobrem narodowym ameryki, u nas też mają się dobrze i też zawsze sprowadza się to do kilku wybranych cieci z soapboxem, którzy robią problem z niczego, a normalni ludzie mają z nich polewkę.
Piszesz, że spędziłeś weekend z jankeską mainstreamową telewizją. A kiedy ostatnim razem posłuchałeś tego co u nas w mainstreamowej telewizji czy "polskim" necie się mówi? Zapraszam do "Śniadania z TVN" :) Albo jeszcze lepiej, proponuję poczytać co o filmach i kulturze od czasu do czasu piszą nasi blogerzy w "Na Temat", będziesz miał wtedy piękny pogląd na polski odpowiednik smętów z Huffington Post.
Jankesi przynajmniej w tej swojej telewizji wszelkie FOX newsy, MSNBC czy inne ogłupiające pierdy puszczane do kolacji i śniadania mogą odreagować takim HBO czy nieocenzurowaną satyrą i publicystyką, która u nas w życiu nie przeszłaby szczytowej bariery jaką są talk showy z Redaktorem Lisem. My nie możemy, a mimo tego zgrywamy kozaków.
Jeszcze w przypadku Oscarów trza wziąć poprawkę na to, że to impreza globalna, komentowana gorąco na całym świecie, tak więc sporo głupot napływa z całego globu, a wychodzi na amerykańskie tylko dlatego, że puszcza się je w anglojęzycznych stronach.
Nie wiem więc co żeś się tak uczepił kochanych hamburgerów. Idz oglądać "Na Wspólnej" jak Ci tak źle w Krainie Wolnych Orłów ;) ;P
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
04-03-2014, 07:30 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 04-03-2014, 08:30 przez Proteus.)





