(07-03-2014, 01:09)Paszczak napisał(a): Crov ma standardy moralności surowe jak megaboss John Doe.Serio nieruchanie czyjejś żony i brak szacunku dla tych, którzy tak robią oraz dla zaborczych zazdrośników to takie zajebiście wysokie standardy? Chyba, że dla kogoś, kto na kawałek waginy wyczekuje jak wygłodniały pies. ;)
(07-03-2014, 00:52)Mental napisał(a):Ale stoi. Toć Rust paczy w otchłań i otchłań paczy na niego :) Zresztą tekst o otchłani chyba walnąłem tutaj po obejrzeniu pierwszych odcinków :) Rust to typ, który tylko dzieki naszemu szczęściu trafił do policji, a nie do zarzynania ludzi. To gość, który gdyby nie obsesja detektywistyczna bardzo łatwo mógłby zejść na zła ścieżkę. Czy to tylko ja na serio obawiałem się, że, gdy zwerbował go bajker dude, Rust złamie sie i zrobi coś naprawdę złego? Rust to antybohater i nie ma, co świrować. On nie robi przecież tego, co robi ze szczytnego celu tylko dlatego, że nie wie co ze sobą zrobić i robi to, w czym jest dobry.Cytat:Żeby pokazać także Rusta, jako tego, który popełnia błędy.
Ok, ale nie mów, że balansuje na krawędzi, albo że stoi na granicy dzielącej podłość i skurwysyństwo od zasad i fajności, bo do tego on ma daleko.
07-03-2014, 01:36 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07-03-2014, 01:42 przez Gal Anonim.)





