W 7 czułem najmniejsze... napięcie? Po prostu serial - i to jest super - schodzi pomału na klasyczne tory kina zemsty. Koniec ze schizami, "metafizyką", blubraniem o kosmosie etc. Teraz tylko broń do łapy i zajebać zło. Jak Rambo w czwartej części.
08-03-2014, 14:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-03-2014, 15:00 przez Mental.)






