No i?
Od kiedy to sukces kasowy/nagrody są jakimkolwiek wyznacznikiem jakości filmu? Mam zacząć wymieniać produkcje, które zarobiły grosze i nic nie dostały, a są sto razy mądrzejsze, wartościowsze i po prostu lepsze od tego animowanego kiczu?
Od kiedy to sukces kasowy/nagrody są jakimkolwiek wyznacznikiem jakości filmu? Mam zacząć wymieniać produkcje, które zarobiły grosze i nic nie dostały, a są sto razy mądrzejsze, wartościowsze i po prostu lepsze od tego animowanego kiczu?
09-03-2014, 21:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-03-2014, 21:38 przez Mierzwiak.)





