Tomb Raider (2013)
Ależ świetna gra! A przy okazji tylko świetna, bo mogła być doskonała, jednak kilka rzeczy zawiodło.
Po pierwsze, jakkolwiek Lara wygląda doskonale, a podkładające jej głos aktorka brzmi bardzo przyjemnie, to jako postać jest płaska i bez wyrazu. Po części dlatego, że nie ma nikogo ciekawego u swego boku tak jak Nathan z Uncharted miał Sully'ego i Elenę. W zasadzie wszyscy pozostali bohaterowie TR to absolutne kłody; słabo zagrane, słabo napisane, sztampowe, nudne, a nawet irytujące. Po drugie, momentami robi się z tego jednak zbyt przesadzony shooter, ale skłamałbym pisząc, że strzelanie nie sprawiało mi frajdy. (łuk!!!!!!)
Na szczęście przez większość gry jesteśmy sami, a wtedy TR oferuje to, co najlepsze. Jako całość to bardzo, ale to bardzo mocno inspirowana Uncharted gra; te wszystkie szalone sekwencje ucieczek, spadania z wysokości, łapania się kolejnych obiektów itd są żywcem wyjęte z gry Naughty Dog, ale to nie zarzut. Jeśli zrzynać, to z najlepszych, a twórcy TR odrobili lekcje na 5+. (pomijając wspomniane postaci, no ale trudno) Na szczęście to nie tylko klon tamtej gry, bo jeśli dodamy do tego kojarzące się mocno z Arkham Asylum/City elementy gameplayu, rozdzielanie PDków, usprawnianie ekwipunku, a na dokładkę sporą porcję serialu LOST z wiśniową, wróć, krwawą polewą w postaci dosłownego cytatu z horroru The Descent, to otrzymamy coś - paradoksalnie - bardzo świeżego, co klimatem jest jednocześnie bliskie, a zarazem bardzo dalekie od przygód Drake'a.
Wspominałem już o niekiedy MONSTRUALNYCH, również otwartych, genialnie zaprojektowanych lokacjach? Strona wizualna jest fantastyczna, co prawda nie jest to poziom Uncharted, ale i tak bez cienia wątpliwości mogę nazwać ją jedną z najładniejszych gier ery PS3.
Czekam na więcej, ale tak samo jak jedną wyspę z Uncharted w kontynuacjach zastąpiła epicka, międzynarodowa przygoda, tak samo liczę że następnym razem również Lara ruszy w podróż po świecie.
Ależ świetna gra! A przy okazji tylko świetna, bo mogła być doskonała, jednak kilka rzeczy zawiodło.
Po pierwsze, jakkolwiek Lara wygląda doskonale, a podkładające jej głos aktorka brzmi bardzo przyjemnie, to jako postać jest płaska i bez wyrazu. Po części dlatego, że nie ma nikogo ciekawego u swego boku tak jak Nathan z Uncharted miał Sully'ego i Elenę. W zasadzie wszyscy pozostali bohaterowie TR to absolutne kłody; słabo zagrane, słabo napisane, sztampowe, nudne, a nawet irytujące. Po drugie, momentami robi się z tego jednak zbyt przesadzony shooter, ale skłamałbym pisząc, że strzelanie nie sprawiało mi frajdy. (łuk!!!!!!)
Na szczęście przez większość gry jesteśmy sami, a wtedy TR oferuje to, co najlepsze. Jako całość to bardzo, ale to bardzo mocno inspirowana Uncharted gra; te wszystkie szalone sekwencje ucieczek, spadania z wysokości, łapania się kolejnych obiektów itd są żywcem wyjęte z gry Naughty Dog, ale to nie zarzut. Jeśli zrzynać, to z najlepszych, a twórcy TR odrobili lekcje na 5+. (pomijając wspomniane postaci, no ale trudno) Na szczęście to nie tylko klon tamtej gry, bo jeśli dodamy do tego kojarzące się mocno z Arkham Asylum/City elementy gameplayu, rozdzielanie PDków, usprawnianie ekwipunku, a na dokładkę sporą porcję serialu LOST z wiśniową, wróć, krwawą polewą w postaci dosłownego cytatu z horroru The Descent, to otrzymamy coś - paradoksalnie - bardzo świeżego, co klimatem jest jednocześnie bliskie, a zarazem bardzo dalekie od przygód Drake'a.
Wspominałem już o niekiedy MONSTRUALNYCH, również otwartych, genialnie zaprojektowanych lokacjach? Strona wizualna jest fantastyczna, co prawda nie jest to poziom Uncharted, ale i tak bez cienia wątpliwości mogę nazwać ją jedną z najładniejszych gier ery PS3.
Czekam na więcej, ale tak samo jak jedną wyspę z Uncharted w kontynuacjach zastąpiła epicka, międzynarodowa przygoda, tak samo liczę że następnym razem również Lara ruszy w podróż po świecie.
15-03-2014, 02:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 15-03-2014, 02:14 przez Mierzwiak.)





