(04-05-2014, 16:17)simek napisał(a): No bo powiedz, z ręką na sercu, czy to jest jakaś różnica kto i w jaki sposób wyruchał Fassbendera? Wrobili go, on nie zawinił, chciał dobrze, ale nie ma się komu wytłumaczyć, nie może się bronić, sam nie wie co się dzieje i na czym stoi - taki jest świat i perspektywa jaką przedstawia McCarthy, albo to kupujesz, albo nie. Ja dalej jestem zakochany i mam ochotę na kolejną powtórkę.
Piszesz, że chciał dobrze... Ale co chciał dobrze? Co chciał Fassbender? Pieniędzy? Po co? Miał jakieś problemy finansowe? Był chciwy? Na niektóre pytania - owszem - nie muszę znać odpowiedzi ale w tym gniocie w ogóle nie wiadomo co co cho?
Piszesz, że go wrobili... Ale kto go wrobił? Czemu? Nie mam pojęcia co przedstawiają wydarzenia na ekranie i czego są przyczyną, za to dostałem kilkuminutowe wykłady o jakości diamentów i kobietach gwałcących samochody (co absolutnie nic nie wnosi do fabuły).
(04-05-2014, 16:21)Mefisto napisał(a): No gorzej od Prometeusza nie można upaść... do czasu sequela oczywiście
Prometeusz 5-6/10 >>> Adwokat 1/10
Na Promka jaki by nie był durny i ile by nie zadawał pytań, na które ostatecznie nie daje odpowiedzi przynajmniej można popatrzeć i nie umrzeć w nudów.
04-05-2014, 16:44
... do czasu sequela oczywiście 





