(12-05-2014, 15:32)Mefisto napisał(a): Żeby wyszedł dobry film musi być spełniony jeden warunek: jedynka powinna być co najmniej przyzwoita. A nie jest.
Yyyy... co?
Może nie do końca kontynuacja (mimo to dwa filmy o tej samej postaci, w tej samej serii, z tym samym aktorem)- ale najpierw doczekaliśmy się kiepścizny w stylu "X-Men Origins: Wolverine", ale już "The Wolverine" był całkiem dobry.
Więc na czym polega ten warunek? Jak to działa że kiepska jedynka z automatu skreśla dwójkę? Nie za bardzo ogarniam.
12-05-2014, 20:53





