Kelthak napisał(a):Ale nie mów mi, że Harry nie jest bardzo często przedmiotem kultu.
Swoje słowa opierasz na czymś więcej niż wypowiedzi pani z telewizora?
Kelthak napisał(a):Przebranie się za Yodę na konwent to nie to samo co koczowanie setek dzieci przed sklepem po książkę
Dla mnie to to samo. Dyskutuj z tym.
Kelthak napisał(a):Uważam, że dzieci powinny inaczej spożytkować ten czas a nie stać pod sklepem.Hmm... parę linijek temu wspominałeś coś o wolności wyboru.
Kelthak napisał(a):Takie dłuższe stanie przed czymś powinno być spowodowane czymś ważnym a nie kolejną książką niskiego lotu.
Ważnym dla Ciebie? Dla nich jest to ważne, skoro tam koczują.
Rzuciłbym paroma jeszcze cytatami, ale widzę, że jest to pozbawione sensu. Po raz drugi na tym forum, w całkowicie innym kontekście powiem Ci, że masz zryty czerep.
Za teksty o milicji życzyłbym Ci spotkania z prawdziwą milicją. Taką, która z nudów spuści wpierdol "elementom wywrotowym", a jak będziesz się próbował bronić to wrzucą Cię na dołek i nababrają w papierach. Wtedy nie pisałbyś takich bzdur dzieciaku.
30-07-2007, 02:00






