(16-05-2014, 18:36)military napisał(a): Jack Ryan: szadoł cośtam - idealnie nijaki film. Zero charakteru, ale wykonany... no poprawnieNie pozostaje mi nic innego, jak się podpisać.
Do tego absolutnie beznadziejny, pozbawiony charakteru/charyzmy Ryan/Pine, którego character development i origin sprowadza się do... oglądania w TV zamachów z 11 września. Geez, dobrze że w TV nie puszczali akurat Showgirls, chociaż Jack Ryan: Mastering the Pole na pewno byłoby ciekawsze od tej sztampy do sześcianu.
PS. Jaka "Teoria chaosu"? Nie przypominam sobie drugiego polskiego tytułu, który nie miałby NIC wspólnego z filmem.
21-06-2014, 22:41 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 21-06-2014, 22:58 przez Mierzwiak.)





