Czerwony Październik to klasyk. Film z Affleckiem to solidny akcyjniak. Przyznaję się, tych z Fordem nie oglądałem, albo nie zapadły mi w pamięć wystarczająco po seansie... w sumie dziwna historia ;)
Shadow recruit to tymczasem klasyczna porażka na całej linii. Film jest tak głupi, wtórny i bezjajeczny, że powinien zostać potraktowany ogniem zanim złoży jaja.
Przez pół filmu wyglądałem jak jackie chan na swoim memie "WTF", potem już tylko bezwładnie wisiałem na łóżku, aż w końcu poddałem się przed sceną finałową z powstrzymywaniem zamachu - a zdarza mi się to niesamowicie rzadko. W dodatku nawet jak mi się zdarza, to mówię sobie: no dobra, w sumie to chyba nie był film dla ciebie, ale jak ktoś lubi takie rzeczy to może mu się będzie podobało - a w tym przypadku to naprawdę nie wiem kto by miał tu coś dla siebie znaleźć.
Jeśli ktoś ma 2h do zmarnowania to dużo lepiej obejrzeć 3 days to kill z costnerem albo non stop z neesonem.
Shadow recruit to tymczasem klasyczna porażka na całej linii. Film jest tak głupi, wtórny i bezjajeczny, że powinien zostać potraktowany ogniem zanim złoży jaja.
Przez pół filmu wyglądałem jak jackie chan na swoim memie "WTF", potem już tylko bezwładnie wisiałem na łóżku, aż w końcu poddałem się przed sceną finałową z powstrzymywaniem zamachu - a zdarza mi się to niesamowicie rzadko. W dodatku nawet jak mi się zdarza, to mówię sobie: no dobra, w sumie to chyba nie był film dla ciebie, ale jak ktoś lubi takie rzeczy to może mu się będzie podobało - a w tym przypadku to naprawdę nie wiem kto by miał tu coś dla siebie znaleźć.
Jeśli ktoś ma 2h do zmarnowania to dużo lepiej obejrzeć 3 days to kill z costnerem albo non stop z neesonem.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
23-06-2014, 16:34





