Tyle że reboot wbrew powszechnej opinii nie oznacza tylko resetu, a po prostu świeże podejście do serii. Może to być w stylu Batmanów Nolana, czyli wszystko od zera, lub właśnie "Predators" czyli luźno nawiązując do poprzednika, ale z nową obsadą, historią itd. Przecież film Antala był planowany jako początek nowej serii, ale widocznie coś włodarzom Foxa nie pasowało.
"Star Trek" Abramsa też jest nazywany rebootem, ale przecież technicznie jest to sequel.
"Star Trek" Abramsa też jest nazywany rebootem, ale przecież technicznie jest to sequel.
24-06-2014, 23:57





