(19-07-2014, 01:37)Negatywny napisał(a): W tych making ofach które ja oglądałem to nie były kamery tylko dziesiątki aparatów ustawionych w rządku dookoła podczepionych na linkach aktorów na tle greenscreenu.Aleś Ty drobiazgowy. Co za różnica. Zrobili to na planie. Przykład totalnie chybiony.
19-07-2014, 12:59 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 19-07-2014, 13:07 przez Mierzwiak.)





