Zawsze podziwiałem lektorów czytających filmy. Perfekcyjna dykcja, świetny głos - to wcale nie jest takie proste. Pierwszego można się nauczyć, ale z drugim trzeba się urodzić. Oczywiście są lepsi lektorzy i gorsi. Ciekawe jest to że po obejrzeniu filmu nigdy nie pamiętam jak brzmiał jego głos, o rozpoznaniu już nie wspominając.
Inne kwestia, to fakt że lektor zabija film. Lektor no najgorszy wynalazek telewizji, który sprawia że aktorzy grają tylko swoim wyglądem a muzykę słychać tylko w 30%. Oglądając film z lektorem nie można stwierdzić że jest on dobry, lub zły bo ogląda się coś zupełnie innego niż założyli sobie twórcy filmu. Może ględzę i zrzędzę, ale nie cierpię filmów z lektorem.
Inne kwestia, to fakt że lektor zabija film. Lektor no najgorszy wynalazek telewizji, który sprawia że aktorzy grają tylko swoim wyglądem a muzykę słychać tylko w 30%. Oglądając film z lektorem nie można stwierdzić że jest on dobry, lub zły bo ogląda się coś zupełnie innego niż założyli sobie twórcy filmu. Może ględzę i zrzędzę, ale nie cierpię filmów z lektorem.
07-08-2007, 20:06





