(23-08-2014, 13:20)OGPUEE napisał(a): rodzina małej dziewczynki przeżywa atak tsunamiPosępny, traktujący się ze śmiertelną powagą ton filmu nijak współgra z tego typu tanimi zagrywkami. Jaki jest sens kręcić kino katastroficzne, sugerujące nawet koniec ludzkości, gdyby MUTO się rozmnożyły, przy jednoczesnym fatalnych zabiegach pokroju skupiania kamery na bachorach i ich rodzicach, którym udało się przeżyć? Po co to? Żeby dzieciarnia się przypadkiem nie rozbeczała na filmie? Zakładając, że dawno nie usnęła z nudów, w końcu w tym filmie praktycznie nic się nie dzieje.
23-08-2014, 14:14





