Alien ma rewelacyjną atmosferę tajemnicy, którą 2001 zyskuje w scenie na Księżycu (po zastanowieniu: to jednak ta scena jest najlepsza w filmie), a potem momentalnie traci, kiedy w Alienie ona utrzymuje się przez pół filmu. Alien jest generalnie lepiej skonstruowanym skryptem, z bardziej naturalnymi dialogami, no i ma trochę podtekstów - korporacjonizm, crew expendable, gwałt i narodziny, kto jest człowiekiem i co czyni go człowiekiem itp. 2001 ma HAL-a, co jest fajne, ale generalnie jest uboższa praktycznie na każdym poziomie.
Ale ja jestem fanbojem Aliena, więc mogę nie widzieć rzeczy wyraźnie.
Ale ja jestem fanbojem Aliena, więc mogę nie widzieć rzeczy wyraźnie.
22-09-2014, 18:51






