Nate Kenyon - Diablo 3. Nawałnica światła - czytadło wygrane w jakimś konkursie. O dziwo - całkiem znośne, choć gdybym nie przeszedł Diablo 3, nie miałbym pojęcia, o co tu chodzi. Fajny pomysł wyjściowy: aniołowie wkurwili się na ludzkość za ciągłe próby przywoływania różnych demonów itp. i postanowiły ją zniszczyć. Wszystko, co związane z aniołami, bardzo fajnie napisane i świeże. Wszystko "ludzkie" to typowy syf fantasy typu "spotkali się w karczmie i poszli na przygodę". Ogólnie - może być, zaskakująco sprawny kawałek książki.
Szekspir - Juliusz Cezar - fajne, ale niedorobione. Najbardziej zapada w pamięć scena przemawiania do tłumu po zabiciu Cezara; przy okazji jest to jedna z krótszych scen i sprawia wrażenie niedorozwiniętej - reakcje są zbyt szybkie, cele są osiągane w zaskakująco krótkim czasie. Rzecz ogólnie przyjemna - przypomina trochę odcinek Colombo albo inny kryminał widziany z perspektywy "tego złego" - ale mało tu mocnych postaci czy potężnych dialogów. Mogło być lepiej. Choć może przy sprawnej realizacji wady nie byłyby tak widoczne.
Szekspir - Ryszard III - czysty GENIUSZ. Rewelacyjny czarny humor, ciekawe postaci, sporo pamiętnych dialogów, wciągająca intryga... generalnie wszystko to, czym powinien być Juliusz Cezar. Typowa dla Szekspira krwawa masakra z wątkiem przepowiedni i zemsty z zaświatów, ale tak napisana, że nie oderwałem się od początku do końca. Obejrzałbym dobrą ekranizację - marzy mi się taka z Dannym DeVito w roli tytułowej.
Szekspir - Juliusz Cezar - fajne, ale niedorobione. Najbardziej zapada w pamięć scena przemawiania do tłumu po zabiciu Cezara; przy okazji jest to jedna z krótszych scen i sprawia wrażenie niedorozwiniętej - reakcje są zbyt szybkie, cele są osiągane w zaskakująco krótkim czasie. Rzecz ogólnie przyjemna - przypomina trochę odcinek Colombo albo inny kryminał widziany z perspektywy "tego złego" - ale mało tu mocnych postaci czy potężnych dialogów. Mogło być lepiej. Choć może przy sprawnej realizacji wady nie byłyby tak widoczne.
Szekspir - Ryszard III - czysty GENIUSZ. Rewelacyjny czarny humor, ciekawe postaci, sporo pamiętnych dialogów, wciągająca intryga... generalnie wszystko to, czym powinien być Juliusz Cezar. Typowa dla Szekspira krwawa masakra z wątkiem przepowiedni i zemsty z zaświatów, ale tak napisana, że nie oderwałem się od początku do końca. Obejrzałbym dobrą ekranizację - marzy mi się taka z Dannym DeVito w roli tytułowej.
28-09-2014, 21:54 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 28-09-2014, 21:55 przez military.)






