Może to wina wadliwego... eee... sprzętu? Właściwie to nie mam pojęcia jak wygląda proces nagrywania lektora. Facet ogląda film, ma listę dialogów i musi czytać w odpowiedniej chwili, czy ma przed sobą zegarek, który wskazuje mu kiedy mówić? Ciekawa sprawa, mogliby o tym powiedzieć na Discovery.
19-08-2007, 21:31






