Mój kolega jest ogromnym fanem Fallona. Jak go czasem odwiedzamy, to wpada w amok który nazwaliśmy między sobą "Fallon Train". Pociąg ów jest nie do zatrzymania, kolega puszcza kolejne filmiki zatracając kontakt z rzeczywistością, a cała reszta towarzystwa siedzi zupełnie cicho, z minami absolutnie bezcennymi, tak suche są te skecze. Tak więc, cóż, również nie rozumiem popularności tego typa :)
20-12-2014, 15:33





