(29-12-2014, 14:17)Capt. Nascimento napisał(a): "no i po co ten ból dupy nie umiesz się wyluzować i po prostu dobrze bawić?"
Tutaj rozumiem obie strony bo to chyba wyłącznie kwestia oceniania. Sam generalnie głównie krytykuję Hobbity (nawet wtedy kiedy to jeszcze nie było modne;) ale ostatecznie na filmwebie wystawiłem im coś koło 6 (pierwszym dwóm). Z jednej strony jeśli nastawimy się na film zrobiony z głową i z sercem, klimatyczny i podnoszący poprzeczkę w swojej niszy (jakim był LotR) to ciężko o Hobbicie powiedzieć coś dobrego, ale z drugiej strony jak podejdziemy do tematu jak do popkornowego odmóżdżacza, to Hobbitem można się cieszyć tak samo jak można się cieszyć fast and furious czy transformersami. Kwestia po prostu w jakiej kategorii się ten film ocenia.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
29-12-2014, 15:11 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29-12-2014, 15:12 przez Negatywny.)





