(09-02-2015, 14:41)smackey napisał(a):(09-02-2015, 13:00)Crov napisał(a): Jedyny film, ktory zasluguje calkowicie na Oscara z nominowanych jest Whiplash. Wiec pewnie nie wygra, bo nawet o nim nikt nie wspomina. :P
smutna prawda :(
Kurde, panowie, ja rozumiem osobiste preferencje, ale nie przesadzajcie. To cholerne Oscary. Wiadomo, że trochę typowo oscarowych filmów musi być w nominacjach a w tym roku mamy Birdmana, który nawet na forum zabrał bardzo wysokie oceny (trudno polemizować z faktem, że to zajebiście świeży, świetnie zagrany i zrealizowany film, nie?) oraz Boyhood, który owszem podzielił forum i rozumiem dlaczego, ale też ma swoich zwolenników rzucających 9 i 10 tutaj. Musicie przyznać, że nie jest typowym oscar-baitem. Poza tym jest też Whiplash w roli gorącego debiutu z Sundance a taką rolę w ubiegłych latach pełnił choćby ten potworek Bestie z południowych krain, czy jak tam się to nazywało. Do tego Grand Budapest Hotel. Można nie lubić stylu Andersona, ale serio takim wielkim nieporozumieniem byłby sukces jego nowego filmu? Popatrzcie na zwycięzców i nominowanych z kilku poprzednich lat. Można żałować Gone Girl i kilku innych filmów, ale i tak nieźle, że faworytami są trzy wymienione filmy a nie Imitation Game, The Theory of Everything i American Snpier/Selma.
Przy okazji, nie rozumiem niechęci do scenariusza GBH. simek, patrzę głównie w Twoim kierunku. Zgoda, że w rękach innego reżysera ten tekst nie miałby pewnie racji bytu a na pewno nie wyszedł tak dobrze. Ale co z tego? Jest w miarę oryginalna historia, a przynajmniej ciekawie umiejscowiona i rozpisana prosta historia, może z jedną klamrą narracyjną za dużo. Są wreszcie świetne dialogi i gagi. Owszem w przypadku tych drugich to nie tylko zasługa skryptu, ale też reżyserii. No, ale znowu, co z tego? Rozumiem, że komuś humor Andersona może nie pasować. Mnie on potrafi rozśmieszyć, jak mało kto. Jasne, bywa pretensjonalny, ale umiejętności posługiwania się słowem trudno mu odmówić.
Podobnie nie zgadzam się z Crovem, że skrypt Birdmana to ostatnie, za co powinien być nagrodzony, ale już nie chce mi się tak rozpisywać jak wyżej.
Moim zdaniem, Birdman, Whiplash i GBH to trzy świetne scenariusze. Jeśli w ogóle dwa pierwsze stawiam trochę wyżej to chyba tylko dlatego, że Anderson po prostu napisał kolejny tekst na wysokim poziomie, w swoim stylu, nawet jeśli ten jest najlepszy w jego karierze. Gone Girl to też dobra rzecz, ale chyba za bardzo przyćmiona przez Finchera, więc za wiele serca dla tego tekstu samego w sobie nie mam.
09-02-2015, 16:48 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-02-2015, 16:50 przez PropJoe.)





