A tak wogole to wy wszyscy traktujecie z tego co tu widze te Oscary bardzo poważnie, jakby zależało życie od tego kto wygra, kto przegra, kto dostanie nominację, kto nie itp. Ja traktuje to wszystko z przymrużeniem oka, ot taki konkursik gdzie kupa ludzi głosuje, ktos wygra, ktoś przegra i trudno. Moja własna opinia wciąż jest we mnie i ja sam daję własnego Oscara właśnie temu komuś ale fajnie jest pokibicować swojemu faworytowi. I to jest dla mnie sens Oscarów i cała z nich przyjemność jak zresztą z kazdych innych nagród.
P.S.: Dzisiaj się cieszę bo "Ida" wygrała Baftę a dla mnie to juz maleńki krok od Oscara i historycznego dla nas momentu gdy po raz pierwszy polski film wygra w kategorii film obcojęzyczny:)
P.S.: Dzisiaj się cieszę bo "Ida" wygrała Baftę a dla mnie to juz maleńki krok od Oscara i historycznego dla nas momentu gdy po raz pierwszy polski film wygra w kategorii film obcojęzyczny:)
I can see your conciliation. I wanna see your conciliation.
09-02-2015, 21:48





