Gudowski na blu to śmiech na sali (wytrzymałem 5 minut i zmieniłem na napisy). Widzę, że każdy fuck jest przez pana tłumacza ignorowany.
Od zawsze jedyną wersją z lektorem jaką oglądałem był Łukomski z TVP (zajebisty) ale widzę, że z królem Szołajskim (piracki VHS) też bym mógł spokojnie obejrzeć.
Od zawsze jedyną wersją z lektorem jaką oglądałem był Łukomski z TVP (zajebisty) ale widzę, że z królem Szołajskim (piracki VHS) też bym mógł spokojnie obejrzeć.
12-03-2015, 20:15





