Trójka nie miała jakichś wybijających się na papierze atrakcji, ale jako film wydawał mi się bardziej soczysty niż czwórka, bardziej wyrównany i podchodził lepiej za drugim razem. No i do tego Cruise w tej części był jakoś bardziej zaangażowany, emocjonalny, mający lepsze sceny. W czwórce, to był w sumie typowy akcyjniakowy bohater napędzający akcję, ale jakoś taki nieobecny mi się wydał Hunt w tym filmie.
"There's a G36 in the trunk!"
"I know! I know!"
"There's a G36 in the trunk!"
"I know! I know!"
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-03-2015, 01:17 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-03-2015, 01:28 przez Proteus.)





