Piękny film w swym szaleństwie i wynaturzeniu.
Nie chcę powtarzać tego, co już zostało powiedziane i napisane. Hardy jest całkiem innym Maxem od Gibsona. Więcej w nim wściekłego psa, któremu trzeba założyć kaganiec (dosłownie!), ale i czułości ("together... you know, redemption"). Theron równie wspaniała - już dawno nie było tak silnej i wyrazistej heroiny w kinie akcji. Żonki niczego sobie, Albinoska jest i moją faworytą;)
Fabuła sprowadzona jest właściwie do jednego epickiego pościgu, ale świat jest wykreowany w każdym najmniejszym detalu. Osobiście byłem zachwycony tym, że do pościgu dołącza... księgowy, który podlicza straty;)
Miller pokazuje, jak się kręci kino akcji wszystkim Bayom, Whedonom, Linom, których filmy nagle wydają się sztuczne i proste. Proste w realizacji - oglądając nowego "Mad Maxa" nie potrafię sobie wyobrazić, jak musiał wyglądać plan filmowy, aby to wszystko ogarnąć i zrealizować. Ale jest to też nauka dla Spielbergów i Lucasów, jak się wraca po latach do stworzonych przez siebie serii.
Dychy jeszcze nie dam, może po drugim seansie.
Nie chcę powtarzać tego, co już zostało powiedziane i napisane. Hardy jest całkiem innym Maxem od Gibsona. Więcej w nim wściekłego psa, któremu trzeba założyć kaganiec (dosłownie!), ale i czułości ("together... you know, redemption"). Theron równie wspaniała - już dawno nie było tak silnej i wyrazistej heroiny w kinie akcji. Żonki niczego sobie, Albinoska jest i moją faworytą;)
Fabuła sprowadzona jest właściwie do jednego epickiego pościgu, ale świat jest wykreowany w każdym najmniejszym detalu. Osobiście byłem zachwycony tym, że do pościgu dołącza... księgowy, który podlicza straty;)
Miller pokazuje, jak się kręci kino akcji wszystkim Bayom, Whedonom, Linom, których filmy nagle wydają się sztuczne i proste. Proste w realizacji - oglądając nowego "Mad Maxa" nie potrafię sobie wyobrazić, jak musiał wyglądać plan filmowy, aby to wszystko ogarnąć i zrealizować. Ale jest to też nauka dla Spielbergów i Lucasów, jak się wraca po latach do stworzonych przez siebie serii.
Dychy jeszcze nie dam, może po drugim seansie.
23-05-2015, 16:27





