(23-05-2015, 13:22)'Craven' napisał(a):(23-05-2015, 04:34)'Motoduf' napisał(a): PS. Zastanawia mnie jedna rzecz, a mianowicie chronologia:
Też mi to zazgrzytało, bo świat ewidentnie wygląda jakby był już "poukładany" a nie tuż po apokalipsie. Więc jak dla mnie to jest trochę wymuszone powiązanie z poprzednimi filmami. Max mógł być po prostu kolesiem znikąd, bez wnikania w jego przeszłość.
Czy tylko ja myslalem o tym, ze kolejne czesci "Maksa" po jedynce mogą byc po prostu kolejnymi stadiami szaleństwa Maksa, który widzi świat coraz bardziej szalony, fantazyjny i odrealniony? :) Oczywiscie nic tego nie potwierdza, ale to bardzo urocza interpretacja, dziekuje, wiem.
Jezeli chodzi o chronologie - nie przejmowalbym sie tym. Jak dla mnie Max już nawet w dwójce jest takim duchem pustyni, który przemierzać świat. Jest takim Człowiekiem Znikąd, którego historie znamy, ale mało mówi, mało chce, nie wiadomo dokąd zmierza, ani skąd przychodzi. Równie dobrze Max rzeczywiscie mógłby być tym dzieciakiem z bumerangiem z dwójki, albo jakimkolwiek innym dzieciakiem, którego Mel Gibson spotkał na swej drodze. Tytułem dla honorowego wędrowca pustynnych bezdroży. Pasowałoby to zresztą do mitologii tego dziwacznego, fantastycznego świata.
Nie zwracam sobie tym glowy, ale chce Mela Gibsona zobaczyc w sequelu.
I choc Hardy mi sie podoba w tej roli, w ogole go lubie, to kurde, o ile ten film byłby jeszcze ciekawszy, gdybyśmy widzieli w roli głównej takiego 50-60 letniego Maksa? Takiego dziadka, który przeżył wiele i musi walczyć w takim hardkorowym pościgu? Oczywiscie nie moglby sobie tak skakać jak Hardy, ale ciekaw jestem jakby to wyglądało. Chcialbym, chciałbym.
30-05-2015, 22:43





