Ja nie wiem czy druga częśc jest najbardziej strawna. Z trylogii Gibsona najlepsza bez wątpienia, ale to dalej przykład brudnego i mimo wszystko niezależnego kina. Dla mnie świetny film, ale teoretycznie to najbardziej przystępna jest trójka, której bliżej do kina nowej przygody niż postapokaliptycznego brudnego i brutalnego akcyjniaka.
Hm, w sumie to chyba rzeczywiście wychodzi na to, że "Fury Road" może się okazać być najlepszym filmem z tej serii.
Hm, w sumie to chyba rzeczywiście wychodzi na to, że "Fury Road" może się okazać być najlepszym filmem z tej serii.
09-06-2015, 22:40





