Co do koncowki, to sprawa dla mnie jest prosta, bo traktuje ten film jako mniej/bardziej udana metafore kilku rzeczy o ktorych pisalem na poprzedniej stronie. Parka idzie razem za reke, a nieuchronne i tak zawsze jest dwa-trzy kroki za nimi (nami), ale za raczke z kims, to zawsze razniej niz samemu. Mowie, dla mnie cala konwencja horroru to fasada, ktora mnie malo interesuje, bo z horrorow wyroslem lata temu (ojciec byl fanem i za malego 1-2 horrory dziennie musialy byc), a najbardziej podobal mi sie watek Maiki i jej znajomosci z zadluzonym w niej chlopku-roztropku.
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
11-06-2015, 15:36





