Odcinek lepszy od poprzedniego, wkurwia jednak budowanie postaci... Nic wyjechał w jakieś dziwne rejony. W zasadzie każda postać jest popierdolona i gada od rzeczy. No i pani detektyw lubi sobie po pracy pooglądać pornoski z kategorii double penetration. Końcówkę i wiadomy wątek Velcoro na razie przemilczę... Ciekawi mnie jak z tego wybrną. Albo ptaszyna celowo go nie killym (teoria z solą), albo jednorożce i król w żółci. Wyjaśni się za tydzień, ale na razie wiem jedynie że start drugiego sezonu może buty lizać jedynce.
01-07-2015, 02:07 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-07-2015, 02:08 przez vast.)





