Minionki
po nowym Pixarze wbiłem jeszcze do kina na trzecią część tej serii i cóż - niebo, a ziemia. Seans jest sympatyczny, szybko zlatuje głównie dzięki żółtym stworkom, ale w pewnym momencie nawet i ich wygłupy zaczynają trochę męczyć. Do tego wali na kilometr wtórnością poprzednich części. Historia dosyć przeciętna, podobnie zresztą jak czarny charakter.
Jest ok, ale dupy nie urywa. 5/10
po nowym Pixarze wbiłem jeszcze do kina na trzecią część tej serii i cóż - niebo, a ziemia. Seans jest sympatyczny, szybko zlatuje głównie dzięki żółtym stworkom, ale w pewnym momencie nawet i ich wygłupy zaczynają trochę męczyć. Do tego wali na kilometr wtórnością poprzednich części. Historia dosyć przeciętna, podobnie zresztą jak czarny charakter.
Jest ok, ale dupy nie urywa. 5/10
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
01-07-2015, 17:31





