Nie ogarniam tego serialu - poprzedni odcinek otwierała padaka od Paulo Coelho, w tym mamy na dzień dobry najlepsze Lynch wannabe jakie widziałem od dłuższego czasu. Lekką ręką najlepszy, póki co, epizod tego sezonu, ale bez pizzalotto-pretensji się nie obeszło (scenka u lekarza).
06-07-2015, 21:00






