(14-07-2015, 14:52)simek napisał(a): (...) ma to tyle samo sensu co Xenu i bomba wodorowa.
Niby tak, ale mimo wszystko w chrześcijaństwie są jakieś tam ślady wewnętrznej logiki a przynajmniej jest ugruntowane wiekami w miarę spójnej indoktrynacji. A historia Xenu brzmi jakby ktoś chciał sprawdzić ile bullshitu można ludziom wcisnąć. O ile jestem w stanie zrozumieć, że ludzie wierzą w różne rzeczy, tak nie potrafię sobie wyobrazić kogoś zdrowego psychicznie, kto usłyszawszy historię Xenu pomyśli "Zawsze czułem, że tak właśnie jest!". Tym większy szacun dla Hubbarda, że sam to wszystko ogarnął.
Jeśli Cruise rzeczywiście miałby wystąpić to jestem ciekaw, czy rzeczywiście mają na niego jakieś kompromitujące taśmy, którymi niby mogą zaszantażować na wypadek buntu. Polecam ten niedawny dokument Gibneya.
To było?
14-07-2015, 16:59





