Widzialem tydzien temu, ale jakos nie mialem okazji nic napisac, a teraz juz zbyt wiele nie musze, bo jarod wszystko wypunktowal.
Najbardziej zapamietalem, no wlasnie, agentke brytyjska (swoja droga, o sredniej figurze i solidnych udach - w sukience wygladala ok), a takze kult Hunta, ktory zaczal sie wraz z mloda lasia w sklepie z plytami i trwal az do samego konca. Mdlilo mnie z lekka za kazdym ochem i achem na jego temat.
Motyw z samochodem z kreskowki (ile filolkow tam bylo?), oraz caly cyrk w operze ze skladaniem broni i wieloma snajperami mocno facepalmowy. Najwieksza dolina, to oczywiscie beznadziejny motyw z wielkim nocnikiem, oraz haslo lasi "Its imosibol" - az w kinie zawylem szyderzym smiechem, co spowodowalo ogolny smiech na sali. No i akcja pedzaca na zlamanie karku, a wszystko bez wiekszego celu. Przeciwnik tez z dupy - jeden koles, ktory jest be-be...nie wystarczylo go kropnac panna agentko?
6/10 bo kilka akcji i dowcipow bylo ok.
Moja ocena serii:
1.
Powtorzylem dwa tygodnie temu, poza forma (na dzisiejsze rozbuchane standardy, to jest bardzo skromny film), mlodym Tomkiem, to nie ma tu nic specjalnego - no ok, wlam do siedziby CIA spoko, ale to praktycznie jedyna akcja, nastepie szybki final. No i plusik za efekty i charakteryzacje od Roba Bottina.
6/10
2.
Nie wytrwalem do konca, ale o co widzialem, to jakies 3/10
3. Dawno nie widzialem, ale wspomnienia mam mega dobre. Fajna intryga, swietne akcje, dobra chemia pomiedzy bohaterami, super villain, emocje jak cholera, oraz naprawde trzymajacy w napieciu final. Jak dla mnie najepsza czesc. No i Tomek tutaj najbardziej ludzki i taki, ktoremu mozna kibicowac.
8/10
4. Widzialem rok temu i jest to jedyny film, ktory po tak krotkim czasie praktycznie kompletnie zapomnialem - powaznie :) Pamietam, ze na seansie zasnalem z 2-3 razy i Tomka wpadjacego slizgiem przez okno. Wiem tylko tyle, ze meczylem sie na maksa i mialem ten film na liscie najwiekszych rozczarowan jesli chodzi o hajpowane produkcje.
4/10
Ogolnie stary smutny czlowiek ze mnie :)
Najbardziej zapamietalem, no wlasnie, agentke brytyjska (swoja droga, o sredniej figurze i solidnych udach - w sukience wygladala ok), a takze kult Hunta, ktory zaczal sie wraz z mloda lasia w sklepie z plytami i trwal az do samego konca. Mdlilo mnie z lekka za kazdym ochem i achem na jego temat.
Motyw z samochodem z kreskowki (ile filolkow tam bylo?), oraz caly cyrk w operze ze skladaniem broni i wieloma snajperami mocno facepalmowy. Najwieksza dolina, to oczywiscie beznadziejny motyw z wielkim nocnikiem, oraz haslo lasi "Its imosibol" - az w kinie zawylem szyderzym smiechem, co spowodowalo ogolny smiech na sali. No i akcja pedzaca na zlamanie karku, a wszystko bez wiekszego celu. Przeciwnik tez z dupy - jeden koles, ktory jest be-be...nie wystarczylo go kropnac panna agentko?
6/10 bo kilka akcji i dowcipow bylo ok.
Moja ocena serii:
1.
Powtorzylem dwa tygodnie temu, poza forma (na dzisiejsze rozbuchane standardy, to jest bardzo skromny film), mlodym Tomkiem, to nie ma tu nic specjalnego - no ok, wlam do siedziby CIA spoko, ale to praktycznie jedyna akcja, nastepie szybki final. No i plusik za efekty i charakteryzacje od Roba Bottina.
6/10
2.
Nie wytrwalem do konca, ale o co widzialem, to jakies 3/10
3. Dawno nie widzialem, ale wspomnienia mam mega dobre. Fajna intryga, swietne akcje, dobra chemia pomiedzy bohaterami, super villain, emocje jak cholera, oraz naprawde trzymajacy w napieciu final. Jak dla mnie najepsza czesc. No i Tomek tutaj najbardziej ludzki i taki, ktoremu mozna kibicowac.
8/10
4. Widzialem rok temu i jest to jedyny film, ktory po tak krotkim czasie praktycznie kompletnie zapomnialem - powaznie :) Pamietam, ze na seansie zasnalem z 2-3 razy i Tomka wpadjacego slizgiem przez okno. Wiem tylko tyle, ze meczylem sie na maksa i mialem ten film na liscie najwiekszych rozczarowan jesli chodzi o hajpowane produkcje.
4/10
Ogolnie stary smutny czlowiek ze mnie :)
Holiness is in right action, and courage on behalf of those who cannot defend themselves.
17-08-2015, 00:49 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 17-08-2015, 10:12 przez Bucho.)





