W czworce jeszcze ekipa ma jakas historie do opowiedzenia, poza tym, ze maja cos do roboty. Paula Patton ma historie i motywacje, Renner ma historie i motywacje. Benji nie bardzo ma, ale dla niego nie ma juz miejsca. :P W piatce jest Ilsa wilczyca z SS. Jest spoko. Ale wydaje mi sie, ze to tez ma wplyw na zaangazowanie w akcje - dwoje ważnych czlonkow ekipy ma swoje wlasne problemy i cały czas one maja swoje miejsce w fabule; w piątce problemy Ilsy są poniekąd fabułą i tajemnicą, wiec IMO sa ciekawe jako tajemnica, ale mniej angażujące, a także wpływa to na to, że w piątce jest "Tomek i Ilsa, a potem reszta ekipy (3 osoby)", podczas gdy w czwórce jest "Tomek i Paula Patton i Brent, a potem Benji".
Ale swoja droga, jak gadali o tym Syndykacie i MI6 to przeciez idealny moment, zeby zrobic crossover z Bondem i Spectre. :) Głupie Brokuły i Tom Cruise, ze nie pomysleli o tym. Te swiaty powinny istniec razem. ;)
Ale swoja droga, jak gadali o tym Syndykacie i MI6 to przeciez idealny moment, zeby zrobic crossover z Bondem i Spectre. :) Głupie Brokuły i Tom Cruise, ze nie pomysleli o tym. Te swiaty powinny istniec razem. ;)
(18-08-2015, 10:03)Negatywny napisał(a):Tak. Tak samo to, jak to odnośnie ekipy. Tak samo wole McClane'a, który jest człowiekiem w dziwnej sytuacji, a nie McClane'a, który jest świadomy, że przeżył miliard dziwnych sytuacji i sobie w kazdej akcji poradzi (chyba, że byłby to główny motyw filmu, np. głowny bohater traci strach przed czymkolwiek i robi coraz to bardziej hardkorowe rzeczy tylko, dlatego że może - to byloby ciekawe.).(18-08-2015, 09:42)Crov napisał(a): A do tego, to co zauważył jarod, Ethan nie jest traktowany jako aż taki przekozak w czwórce.
A to jakaś wada?
Cytat:Przecież nic z tego, co wymieniles to nie sa psujace sie gadżety. :) A ja pisze konkretnie o gadżetach. Narastające problemy to norma.(18-08-2015, 09:42)Crov napisał(a): No i sprzet - turbo-gadżety, które ciągle się psują albo okazują sie byc mniej turbo niż się wydawało. Dodaje to troche realizmu i problemów.
No sorry, ale motyw przewodni Rogue Nation to właśnie pech i psujące się "gadżety" i IMF udowadniające, że to skill, a nie luck stoi za ich sukcesami. A to nie te drzwi się otworzą w samolocie, a to łańcuch za krótki żeby otworzyć kajdanki, a to podnośniki głupieją na twoją szkodę, a to karta w ostatniej chwili ucieknie z ręki i trzeba ją ganiać przy ujemnym bilansie tlenu itd. itd.
Cytat:Mi też się ghost protocol podobał odrobinę bardziej, ale już nie rozumiem jaki sens czepiać się Rogue Nation, że jest filmem odrobinę od ghost protocol innym?Ale ja sie nie czepiam. Ogladam MI4 i wypisuje, co mi sie podoba, a co moglo mi sie nie podobac w MI5. Jak ktos jara sie piąteczką to spoko, Cruise na droge. :) jarod po prostu skłonił mnie do przemyśleń nad tym filmem, więc tak sobie głośno myśle. :)
18-08-2015, 10:12 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2015, 10:22 przez Gal Anonim.)





