(18-08-2015, 10:12)Crov napisał(a): W czworce jeszcze ekipa ma jakas historie do opowiedzenia, poza tym, ze maja cos do roboty. Paula Patton ma historie i motywacje, Renner ma historie i motywacje.
Ilsa > Renner + Patton. Case closed ;)
(18-08-2015, 10:12)Crov napisał(a): Ale swoja droga, jak gadali o tym Syndykacie i MI6 to przeciez idealny moment, zeby zrobic crossover z Bondem i Spectre. :) Głupie Brokuły i Tom Cruise, ze nie pomysleli o tym. Te swiaty powinny istniec razem. ;)
No i Hunt robi syndykat w jeden film, a Bond się nie może wyjaić już od 4ech. Nie dziwne, że Hunt ma większy respekt na dzielni ;)
To jest wielka zaleta MI, że kontynuuje, zamiast zerować wątki z każdym filmem i niczym w grze RPG w każdej nowej części bohater zaczyna z 0 expem.
(18-08-2015, 10:12)Crov napisał(a): Przecież nic z tego, co wymieniles to nie sa psujace sie gadżety. :) A ja pisze konkretnie o gadżetach. Narastające problemy to norma.
No bo psujące się gadżety łatwo zauważyć, a tu PECH jest podany bardzo subtelnie, więc można nie zauważyć, ale buduje to takie samo napięcie, plus dodatkowo, nie jest powtórką z rozrywki, tylko bardzo gładko podaną modyfikacją. Argument o wyższości psujących się gadżetów nad złośliwością nieskomplikowanych mechanizmów do mnie nie trafia, to są równorzędne smaczki.
(18-08-2015, 10:12)Crov napisał(a): Ale ja sie nie czepiam. Ogladam MI4 i wypisuje, co mi sie podoba, a co moglo mi sie nie podobac w MI5.
Tylko, że jesteś tu wyjątkowo nieobiektywny. GP lepsze, bo rola Rennera większa, a RN gorsze, bo rola Ilsy większa niż Rennera. Bez sensu.
GP lepsze, bo się psują gadżety, RN gorsze, bo "psują się" jakieś drobnostki. Bez sensu.
For us, there is no spring. Just the wind that smells fresh before the storm.
18-08-2015, 10:37 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 18-08-2015, 10:39 przez Negatywny.)





