Moja pierwsza misja asasynacji. Wyeliminować trzech rosyjskich oficerów w drodze na spotkanie w afgańskiej wiosce. Miałem info na temat ich planowanych tras dojazdu na miejsce spotkania i trochę czasu w zapasie, więc pomyślałem, że dobrze byłoby zastawić pułapkę przynajmniej na jednego z nich zanim dojedzie na miejsce, w którym pewnie będzie roić się od strażników.
Więc zrobiłem to co zrobiłby każdy normalny człowiek na moim miejscu i kazałem mojemu wierzchowcowi defekować na środek afgańskiej drogi, a sam czmychnąłem paręset metrów dalej i przyczaiłem się na skalnej półce. Minutę później, jeep wiozący jednego z oficerów przejechał po łanie, wpadł w poślizg i zjechał z trasy, a ja wykorzystałem zamieszanie i ściągnąłem cel za pomocą strzału snajperką w głowę.
Kojima is a genre unto himself :)
Więc zrobiłem to co zrobiłby każdy normalny człowiek na moim miejscu i kazałem mojemu wierzchowcowi defekować na środek afgańskiej drogi, a sam czmychnąłem paręset metrów dalej i przyczaiłem się na skalnej półce. Minutę później, jeep wiozący jednego z oficerów przejechał po łanie, wpadł w poślizg i zjechał z trasy, a ja wykorzystałem zamieszanie i ściągnąłem cel za pomocą strzału snajperką w głowę.
Kojima is a genre unto himself :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
09-09-2015, 17:08 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 09-09-2015, 17:08 przez Proteus.)





