Wczoraj dałem tyłka i gdy byłem w trakcie infiltracji, strażnicy odkryli mnie w środku bazy. Posypały się kule, krzyki po rosyjsku, eksplozje, jucha się lała, mój Snake prawie sczezł, a później pospadały nawet pociski artyleryjskie z nieba. Cudem udało mi się spierdolić z życiem wykonując przy tym cele misji, więc teoretycznie nie mam już tam po co wracać. Ale spieprzając stamtąd usłyszałem, że w jednym z pokoi była do wzięcia kaseta magnetofonowa z kawałkiem "Take on Me" od A-Ha. Tak więc teraz się dozbrajam, developuję w bazie ciężki sprzęt i wracam tam dziś wieczorem, tym razem przez główną bramę razem z drzwiami. Bo uwielbiam ten kawałek.
Co za gra :)
Co za gra :)
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
10-09-2015, 20:14





