Ale super film!
Świetne wprowadzenie z refleksami światła na wodzie kończące pierwszym spotkaniem Keysera Soze (nawet głos miał inny niż prawdziwy, tak pogrywa Singer). Mimo, iż widz wciąż jest wodzony na manowce, to w kilku momentach widać subtelne wskazówki zdradzając jego prawdziwe oblicze i jego plan. Z aktorstwa zaskakujący dla mnie był Stephen Baldwin, którego wcześniej znalem z gównianych komedii. W dodatku te dialogi i sceny zabijania. Kurde, nie umiem pisać o dobrych filmach.
PS. Teraz wiem, skąd wzięto końcówkę "Scary Movie" :) (aha, tam twist był jeszcze lepszy)
Świetne wprowadzenie z refleksami światła na wodzie kończące pierwszym spotkaniem Keysera Soze (nawet głos miał inny niż prawdziwy, tak pogrywa Singer). Mimo, iż widz wciąż jest wodzony na manowce, to w kilku momentach widać subtelne wskazówki zdradzając jego prawdziwe oblicze i jego plan. Z aktorstwa zaskakujący dla mnie był Stephen Baldwin, którego wcześniej znalem z gównianych komedii. W dodatku te dialogi i sceny zabijania. Kurde, nie umiem pisać o dobrych filmach.
PS. Teraz wiem, skąd wzięto końcówkę "Scary Movie" :) (aha, tam twist był jeszcze lepszy)
14-09-2015, 13:35 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 14-09-2015, 13:36 przez OGPUEE.)






