(04-10-2015, 04:02)Lawrence napisał(a): Porównujesz ich, mimo że tak naprawdę nie oglądałeś The Daily Show z Jonem Stewartem? OK niby fragmenty na YT. Ale to plus jeden odcinek teraz to chyba jednak trochę za mało do stworzenia poprawnej analizy, zakończonej przemyślaną tezą?
Nie oglądałem wcześniejszych epizodów w całości, ale program leciał tak długo i był tak popularny, że wiem mniej-więcej jak wyglądał ogólny format i pod tym względem nie widać żadnych drastycznych zmian. Mi zresztą i tak bardziej chodziło o porównanie prowadzących, a do tego jak najbardziej mogę się odnieść, bo wywiady i monologi Stewarta to tak istotna część popkulturowego internetu, że się człowiek naoglądał ich całą masę i myśle, że każdy tutaj jest obeznany z manierą, poglądami i scenicznym wyczuciem Stewarta.
Cytat:Ale program Johna Olivera, to znowu co zupełnie innego. I pod względem formy różni się on sporo od Daily Show.
A gówno tam a nie co innego :) Nie ma wywiadów z celebrytami i nie ma skeczy, ale tonem i treścią to program kierowany do tego samego odbiorcy. A o Daily Show mówię jako o wersji "lite", bo mimo wszystko Oliver ma moim zdaniem jednak wyższy poziom dowcipu i nie zalatuje to tak często SNL'ową komediową wieczorynką.
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
04-10-2015, 05:02





