(07-11-2015, 12:20)Huntersky napisał(a): pieprzony plot twist.
Byłem, zobaczyłem, rozczarowałem się niemiłosiernie, ale w życiu bym nie powiedział, że tam jest jakiś plot-twist =/
Twist to by był, gdyby Fiennes okazał się Blofeldem
A tutaj co mamy..
Także tego.. tytuł najsłabszego filmu o Bondzie z Craigiem trafia do... SPECTRE!! Yeah!
Nie no, naprawdę szkoda. Choć uważam, że największą wadą tego filmu nie są głupoty, które wypisane zostały przez Jaroda czy Juby'ego, ale fakt że jest to niewyobrażanie i kurewsko NUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUDDDDDDDDDDDDNYYYYYYYYYYYYY FILM.. Skyfall był głupi, ale przynajmniej potrafił zabawić widza. Było czuć w nim "życie". A tutaj? TRUP. Do tego rzuca się w oczy absolutny brak konsekwencji w kreowaniu postaci Bonda. I nie chodzi tu nawet o to, że Bond w Spectre to nie ta sama osoba co w Casino Royale. Oj nie, nie. Drażni przede wszystkim to, że Bond w Spectre, to wręcz KARYKATURA tego Bonda, którego widzieliśmy w Skyfall... Zresztą reszta obsady Craigowi nie pomaga, a wręcz rozczarowuje jeszcze bardziej. Tutaj największym obsadowym plusem, paradoksalnie bo zapowiadało się inaczej, był Waltz.. Jedyny aktor, który dobrze bawił się na planie tego filmu. Zadziwiające.
Podsumowanie:
Casino Royale - 8+/10
Quantum of Solace - 5/10
Skyfall - 7/10
SPECTRE - 4/10
Ps. zdjęcia rzeczywiście słabe
Najsłabsza robota Hoytemy w dotychczasowej, krótkiej karierze.
zombie001, member of Forum KMF Film.org.pl since Jul 2013.
08-11-2015, 20:39 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 08-11-2015, 20:48 przez zombie001.)
Spoiler




