(01-12-2015, 13:57)f.lamer napisał(a): widziałeś może w tym filmie scenę w której to samo wspomnienie przewinięte chwilę lub dwie w przód lub w tył zmieniało swoje emocjonalne zabarwienie? bo ja tak.No widziałem i co? Nie było to jedno z fundamentalnych wspomnień, tylko przypadkowe znalezione przez Radość.
(01-12-2015, 13:57)f.lamer napisał(a): wali się jedna wyspa, powstaje druga. bo osobowość ciągle się formuje. kiedyś uwielbialiśmy bujać się na huśtawce (wyspa placu zabaw), potem zaczęliśmy popijać z przyjaciółmi (wyspa młodzieżowych balang) a teraz dyskutujemy o filmach (wyspa internetowego trollowania).Znowu serwujesz mi psychologiczne banały. Nie mówię że nieprawdziwe, tylko piszesz o zjawisku długoterminowym, rozłożonym na lata jeśli nie dekady. W jakim czasie dzieje się akcja filmu? Kilku dni?
wszystko płynie, jak powiedział pan tarej. i niekoniecznie oznacza to katastrofę osobowości. raczej jej rozwój. inaczej do końca życia towarzyszyłby nam ten różowy słoń z wózkiem na piosenki
Piszesz o rozwoju, ale to znowu jakaś teoria z podręcznika weekendowego kursu psychologii. Jakim rozwojem dla Riley byłoby gdyby Radość utknęła na dnie ciemności, a jedynymi jej emocjami były Złość, Odraza i Strach? Gdyby już nigdy w życiu się nie uśmiechnęła, bo czy nie o to chodzi w filmie?
(01-12-2015, 13:57)f.lamer napisał(a): poznałeś zajebistą dziewczynę. zaprosiłeś ją do chińskiej knajpy. konwersacja, chemia, zabawa, pożądanie. cudowny seks na zwieńczenie randki. zakochujecie się. zostajecie najszczęśliwszą parą na świecie.Ciekawy przykład, ale nijak ma się do filmu, którego bohaterka jest dzieckiem, i nie przeżywa traumy. Dzieci nie myślą w taki sposób, a znowu powołujesz się na rozumowanie dorosłego człowieka.
pierwsza randka - to jest twoje cudownie radosne wspomnienie.
po miesiącu okazuje się dziewczyna ma raka. umiera w ciągu kolejnego.
i tu pytanie-zagadka:
wspomnienie waszej randki w chińskiej knajpie dalej będzie napełniać cię czystą radością?
01-12-2015, 22:28 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 01-12-2015, 22:31 przez Mierzwiak.)





