Howard nakręcił kolejnego średniaka, Spielberg też, Boyle odbębnił biografię, która przeszła bez większego echa i która pewnie dostanie nomkę dla Fassa i Sorkina, filmy Inarritu i Tarantino jeszcze nie miały premiery, Sorrentino nikt nie dawał większych szans, najwyżej Caine'owi czy Fondzie. Więc nie rozumiem o co chodzi.
A Spotlight pewnie i tak nie wygra - w zeszłym roku konkurencję gromił Boyhood, a na samej gali skończył z niczym. Nie przeceniałbym aż tak wpływu nagród od kółek krytyków. Najważniejsze przed Oscarami są Złote Globy, nagrody od Gildii i BAFTA. Resztę można spokojnie olać. :)
A Spotlight pewnie i tak nie wygra - w zeszłym roku konkurencję gromił Boyhood, a na samej gali skończył z niczym. Nie przeceniałbym aż tak wpływu nagród od kółek krytyków. Najważniejsze przed Oscarami są Złote Globy, nagrody od Gildii i BAFTA. Resztę można spokojnie olać. :)
https://www.filmweb.pl/user/Nawrocki/activity
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/best-movies-of-2020s/
https://letterboxd.com/nawrocki/list/2024-movies/
07-12-2015, 13:58





