Jak widać forum opanowała istna gorączka
Zawsze lubiłem Pacino, chociaż nie wielbiłem, ale teraz, dopiero teraz nie tylko go ubóstwiam, ale rolę w Heat uważam za jego najlepszą. To jest ten filmowy typ który cholernie mnie fascynuje, ma w sobie coś nieprzewidywalnego. Jak w scenie rozmowy z kolesiem w warsztacie, kiedy nagle zaczyna się wydzierać, a potem rozgląda się pod stolikiem w poszukiwaniu brata tego kolesia. Fuck! Kurewsko genialne.
Albo w scenie z Hankiem Azarią, gdy mówi "Cause she's got a great ass!".
Zawsze lubiłem Pacino, chociaż nie wielbiłem, ale teraz, dopiero teraz nie tylko go ubóstwiam, ale rolę w Heat uważam za jego najlepszą. To jest ten filmowy typ który cholernie mnie fascynuje, ma w sobie coś nieprzewidywalnego. Jak w scenie rozmowy z kolesiem w warsztacie, kiedy nagle zaczyna się wydzierać, a potem rozgląda się pod stolikiem w poszukiwaniu brata tego kolesia. Fuck! Kurewsko genialne.
Albo w scenie z Hankiem Azarią, gdy mówi "Cause she's got a great ass!".
16-09-2007, 23:54





