Dziwię się, że nikt wcześniej nie wkleił tu Movie Boba. Jeden z najbardziej rzeczowych recenzentów w necie. Jeden z niewielu jutubowych krytyków, których materiały potrafią być jak pierwszorzędne recenzje i analizy pisane, pełne celnych uwag i fajnych przemyśleń, w przeciwieństwie do wszelkich Struckmannów czy Jahnsów, którzy raczej pierdzielą ogólnikami jak niedzielny widz przy browarze.
Problemem jest to, że od czasu do czasu z jego wypowiedzi zalecieć może trochę żenującym politykowaniem, bo facet to w sumie taki Devin Faraci w wersji Lite. W sensie znakomity i błystliwy krytyk, ale jednocześnie człowiek skrzywiony na punkcie propagowania progresywnego ideolo i któremu w ostatnim czasie włączył się ostry syndrom skrzywdzonego SJW.
Mimo wszystko warto znać.
https://www.youtube.com/user/moviebob
Problemem jest to, że od czasu do czasu z jego wypowiedzi zalecieć może trochę żenującym politykowaniem, bo facet to w sumie taki Devin Faraci w wersji Lite. W sensie znakomity i błystliwy krytyk, ale jednocześnie człowiek skrzywiony na punkcie propagowania progresywnego ideolo i któremu w ostatnim czasie włączył się ostry syndrom skrzywdzonego SJW.
Mimo wszystko warto znać.
https://www.youtube.com/user/moviebob
Fuck the cavalry and the committee that recieves 'em.
24-12-2015, 05:05 (Ten post był ostatnio modyfikowany: 24-12-2015, 05:15 przez Proteus.)





