Ale mam teraz zagwozdkę - na Oscarach kibicować Brie (niestety Pokoju jeszcze nie widziałem) czy absolutnie zjawiskowej Saoirse Ronan. Jakoś nigdy fanem talentu tej młodej pani nie byłem, ale w Brooklyn jest fantastyczna. Wzroku oderwać nie mogłem. Taka sensacja byłaby mile widziana i jeśli Brie ma nie wygrać to mam nadzieję, że na rzecz Ronan.
We don’t play finals, we win them - Sergio Ramos.
12-01-2016, 23:48





