Od wielu lat pasjonowałem się wyścigiem oscarowym. Przymykałem oko na żenujące manifesty polityczne, sztuczne problemy wytwarzane wokół tych nagród, czy nieudane reformy skutkujące spadkiem prestiżu. Ale w tym roku coś we mnie pękło. Pogląd o tym, że Akademia nie nagradza osób czarnoskórych jest po prostu kłamstwem powtarzanym wielokrotnie, z poważną miną i prosto w oczy odbiorcy. Dlaczego należy co roku ich nagradzać? Dlaczego w ogólnie tematycznych nagrodach mają pojawiać się co roku określone tematy? Dlaczego Akademia w imię walki z segregacją ma zamiar segregować nowych członków, aż do osiągnięcia z góry założonych procentów? Dlaczego biały głosujący na tematykę dotyczącą białych jest zjawiskiem negatywnym, a czarny głosujący na tematykę czarnych pozytywnym? Zadając podobne pytania na jednym z forów oscarowych zostałem nazwany rasistą takim samym jak w czasach niewolnictwa i segregacji w autobusach. Nie czuję się rasistą, jestem zdania, że walka z rasizmem to walka o niezwracanie uwagi na kolor skóry drugiego człowieka. Obecna afera stawia kolor skóry w centrum uwagi, segreguje, dzieli filmy i ludzi. Szczerze mówiąc straciłem nawet ochotę na dalsze nadrabianie tegorocznych tytułów z tego festiwalu dziwnych żądań.
Kolejna sprawa, dlaczego ludzie nieaktywni zawodowo przez 10 ostatnich lat mają być automatycznie usuwani z Akademii? Czy nie jest to dyskryminacja ze względu na wiek? Dlaczego ktoś kto spędził w branży wiele lat, ma teraz zostać wyrzucony na śmietnik przez niedawnych kolegów, tylko dlatego, że zażywa uroków emerytury. Przypomina mi to jakąś totalitarną utopię w której obywatele po przekroczeniu określonego wieku zostają usunięci ze społeczeństwa. Chyba "Ucieczka Logaana" traktowała na ten temat. Procentowe sterowanie rasą członków stowarzyszenia również nie kojarzy się zbyt dobrze. Zaczynam się po prostu brzydzić tymi nagrodami
Kolejna sprawa, dlaczego ludzie nieaktywni zawodowo przez 10 ostatnich lat mają być automatycznie usuwani z Akademii? Czy nie jest to dyskryminacja ze względu na wiek? Dlaczego ktoś kto spędził w branży wiele lat, ma teraz zostać wyrzucony na śmietnik przez niedawnych kolegów, tylko dlatego, że zażywa uroków emerytury. Przypomina mi to jakąś totalitarną utopię w której obywatele po przekroczeniu określonego wieku zostają usunięci ze społeczeństwa. Chyba "Ucieczka Logaana" traktowała na ten temat. Procentowe sterowanie rasą członków stowarzyszenia również nie kojarzy się zbyt dobrze. Zaczynam się po prostu brzydzić tymi nagrodami
23-01-2016, 10:57





