Ja tam tylko Redmayne'a nie widziałem z tych nominowanych, i tak szczerze mówiąc - z tego grona jedynie Fassbenderowi dałbym NOMINACJĘ (albo i Oscara, bo czemu w sumie nie?), bo reszta ról jak dla mnie oscyluje od "ok, może być" do "no spoko, ale OScara za to?". I też mnie bawi ta spinka Leo i ciśnięcie na Oscara, a tymczasem Hardy z palcem w nosie ukradł mu film.
Why are you firing wallnuts at me?
24-02-2016, 18:16





