dla mnie to najgorsza gala od wieeelu lat. męczenie tematu rasizmu za każdym razem było tragiczne. to mogło być śmieszne na początku (nie dla mnie, no ale mogło), później stawało się tylko irytujące. żart barneya o reese with-her-spoon > żarty rocka. zresztą luj ck wszedł na 20 sekund i pokazał rockowi miejsce w szeregu. z nagród kilka zaskoczeń (spotlight w głównej, ex machina w efektach i spectre za piosenkę). ogólnie nic nie zapamiętam z tej gali, żadna przemowa nie była ciekawa, rock w sumie odwalił kiepski stand up nie dbając o jakąkolwiek część artystyczną. dobrze, że moje właścicielki serduszka brie i alicia zdobyły oscara, mad max sporo pozgarniał, bardzo cieszy nagroda dla ennio i to chyba wszystko z takich rzeczy cieszących (chociaż nie widziałem zjawy)
29-02-2016, 07:35





