Negrin napisał(a):I tu jest ten numer: i Ben, i Allison to mają.
O, no tak, to racja - nie powiedziałem, że jej postać jest kryształowa, bo taka nie jest:)
Poza tym, mimo, że film ewidentnie operuje banałem i uproszczeniami, to robi to na tyle zgrabnie, że można o tym dość sensownie podyskutować, a w trakcie seansu nie zwraca się na to uwagi. Więc można z czystym sumieniem polecić każdemu:)
24-09-2007, 13:30





